Odpierdol się od psa – to zdanie nie pojawiło się dlatego, że chciałam być kontrowersyjna. Pojawiło się, bo w pewnym momencie nie dało się już mówić inaczej. Kilkanaście lat żyłam z psami, dużym ich stadem.
Jako młoda żona uczyłam się gotować. Przykładnie mapowałam części świnek, krówek i innych zwierzątek na ścienne tablice, by wiedzieć, co kupuję. Przynosiłam do domu przeróżne składniki, by poczuć smaki. Moje babcie skutecznie zaszczepiły we mnie miłość do kuchennych wygibasów. W siedlisku od początku gotowałam tak, jakby każdy posiłek miał być świętem. I między nami, każdy […]
To był dzień, w którym nic się nie wydarzyło. Serio. Nie zadzwonił telefon z wiadomością, która zmienia życie. Nie przyszła przesyłka z długo wyczekiwaną książką. Nie zdarzyło się nic spektakularnego, co można by opisać z wypiekami na twarzy albo opublikować w mediach społecznościowych jako ważny i odkrywczy moment. Poranek przyszedł jak zawsze — cicho i […]
To zdanie brzmi niewygodnie, bo podważa coś, co bardzo chcemy uważać za oczywiste. Chcemy psa, który nie sprawia problemów. Który nie ciągnie na smyczy, nie reaguje zbyt gwałtownie, nie szczeka w nieodpowiednich momentach, nie zawstydza nas przy ludziach i nie komplikuje naszego poukładanego świata. Chcemy psa, który wtopi się w nasze życie jak dobrze dobrany […]