O MNIE

Agata Lis to ja
Od wielu lat żyję z chartami – nie obok nich, nie „przy okazji”, ale naprawdę z nimi. Uczę się ich wrażliwości, niezależności, ciszy i uważności. Uczę się także siebie, bo relacja z psem zawsze działa w obie strony.
Charty nauczyły mnie, że nie wszystko trzeba kontrolować i nie wszystko da się przyspieszyć. Że siła nie zawsze idzie w parze z hałasem, a prawdziwa więź nie potrzebuje wielu słów. To one są
tłem moich książek – czasem bardzo wyraźnym, a czasem tylko obecnym gdzieś obok, jak cichy świadek.
Nie piszę poradników w klasycznym znaczeniu. Nie daję gotowych recept. Dzielę się doświadczeniem, obserwacją i drogą, którą przeszłam. Wierzę, że dobra relacja z psem zaczyna się od obecności i uczciwości wobec siebie.
Jeśli tu trafiłaś lub trafiłeś, być może szukasz czegoś więcej niż informacji. Może szukasz zrozumienia, podobnej wrażliwości albo po prostu chwili ciszy.
Jeśli tak — dobrze, że jesteś.
Charty nauczyły mnie, że nie wszystko trzeba kontrolować i nie wszystko da się przyspieszyć. Że siła nie zawsze idzie w parze z hałasem, a prawdziwa więź nie potrzebuje wielu słów. To one są
tłem moich książek – czasem bardzo wyraźnym, a czasem tylko obecnym gdzieś obok, jak cichy świadek.
Nie piszę poradników w klasycznym znaczeniu. Nie daję gotowych recept. Dzielę się doświadczeniem, obserwacją i drogą, którą przeszłam. Wierzę, że dobra relacja z psem zaczyna się od obecności i uczciwości wobec siebie.
Jeśli tu trafiłaś lub trafiłeś, być może szukasz czegoś więcej niż informacji. Może szukasz zrozumienia, podobnej wrażliwości albo po prostu chwili ciszy.
Jeśli tak — dobrze, że jesteś.
Piszę
Piszę, bo słowa pozwalają mi porządkować świat. Ten zewnętrzny i ten wewnętrzny – bardzo mój.
Piszę o psach, ale nie tylko dla miłośników psów. Piszę o relacji, odpowiedzialności, wyborach, o bliskości i o granicach. O życiu, które bywa czułe i trudne jednocześnie. Piszę o radościach i bólu.
Piszę o smakach, dzieciństwie i domu.
Piszę.
Piszę o psach, ale nie tylko dla miłośników psów. Piszę o relacji, odpowiedzialności, wyborach, o bliskości i o granicach. O życiu, które bywa czułe i trudne jednocześnie. Piszę o radościach i bólu.
Piszę o smakach, dzieciństwie i domu.
Piszę.
Fotografuję
A właściwie — patrzę. Fotografia jest dla mnie inną formą tej samej uważności.
Zatrzymywaniem chwil, których nie da się opisać słowami. Światła na sierści, spojrzenia, gestu, obecności. Fotografuję psy, ale też przestrzeń, ciszę, detale codzienności. To, co ulotne i prawdziwe.
Często to właśnie fotografia poprzedza słowo – albo je uzupełnia.
Zatrzymywaniem chwil, których nie da się opisać słowami. Światła na sierści, spojrzenia, gestu, obecności. Fotografuję psy, ale też przestrzeń, ciszę, detale codzienności. To, co ulotne i prawdziwe.
Często to właśnie fotografia poprzedza słowo – albo je uzupełnia.
Dziergam
Haft krzyżykowy i dziewiarstwo ręczne uczą cierpliwości, rytmu i pokory wobec czasu.
To czynności powolne, wymagające skupienia i zgody na niedoskonałość. W świecie, który pędzi, rękodzieło pozwala mi zwolnić, być tu i teraz, wrócić do prostych gestów i sensu tworzenia bez pośpiechu.
Wiele z tego spokoju i skupienia odnajduje potem swoje miejsce w moim pisaniu.
To czynności powolne, wymagające skupienia i zgody na niedoskonałość. W świecie, który pędzi, rękodzieło pozwala mi zwolnić, być tu i teraz, wrócić do prostych gestów i sensu tworzenia bez pośpiechu.
Wiele z tego spokoju i skupienia odnajduje potem swoje miejsce w moim pisaniu.




